Czarodziej tańca

6 sierpnia 2016

Maciej Kuźmiński – tancerz w spektaklach oraz własnych produkcjach, artysta, choreograf, pedagog tańca współczesnego, wykładowca na prestiżowych wydziałach tańca. Prowadzi w Miejskim Domu Kultury, Zduńskowolskim Centrum Integracji Ratusz audycję, nabór tancerzy do nowego spektaklu, który będzie miał miejsce również u Nas niebawem w RATUSZU. Kuźmiński jest autorem i koordynatorem merytorycznym projektów m.in. „Myśl Ruch Taniec”. Projekt ten zrealizowany w Zduńskiej Woli, został wyróżniony jako przykład dobrych praktyk pedagogicznych na międzynarodowej konferencji ‚Poznanie Poprzez Taniec’ w Teatrze Wielkim w Warszawie.
W wywiadzie Maciej zdradził nam kilka informacji o sobie, swoich przemyśleniach, sposobie postrzegania świata .. Przeczytajcie!

DSC_0133

Wywiad z Maciejem Kuźmińskim

MDK – W 2007 r zadebiutowałeś jako tancerz, kiedy zaczęła się Twoja przygoda z wykonywanym obecnie zawodem?

Maciej Kuźmiński – Rodzice zapisali mnie na tańce gdy miałem 8 lat, był to sposób spędzania wolnego czasu, ponieważ byłem bardzo aktywnym dzieckiem, chodziłem na wiele zajęć, ale z biegiem lat taniec jako jedyny przetrwał. Zastanawiałem się jakie studia wybrać, dowiedziałem się przypadkiem, że istnieją studia taneczne, wtedy nie było w Polsce możliwości studiować na tym kierunku, więc wybrałem szkołę w Londynie, o której również dowiedziałem się przypadkiem. Moja przygoda z tańcem współczesnym rozpoczęła się w momencie podjęcia tam studiów, wcześniej zajmowałem się tańcem disco dance, tańcem komercyjnym, trochę break dance, tańczyłem u Agustina Egurroli, więc zajmowałem się zupełnie innymi formami.

MDK – Jesteś również wykładowcą i pedagogiem tańca na prestiżowych wydziałach Teatrów Tańca, czyli taniec to nie tylko Twoja pasja, ale również sposób na życie?

M.K – Zdecydowanie tak. Utrzymuję się z tego, że jestem pedagogiem tańca, natomiast zaczynam być w stanie utrzymać się z wystawianych spektakli mojego autorstwa, docelowo chciałbym się głównie tym zajmować, dużym krokiem naprzód jest fakt, że obejmę od września kierownictwo artystyczne w Teatrze Tańca w Siedlcach, póki co bardzo dużo uczę, pracuję na dwóch wydziałach.
W.O – Co taniec wnosi do Twojego życia?

M.K – Taniec jest moim sensem życia, mam rodzinę, która jest dla mnie bardzo ważna, ale taniec jest moim sposobem wyrażania siebie, widzę się bardziej jako twórcę, artystę niż tancerza, choć trzeba zaznaczyć, że dobry tancerz jest artystą. Taniec jest dla mnie formą sztuki jaką realizuję, za pomocą której, chce opowiadać o egzystencji człowieka, o świecie, o zagadnieniach filozoficznych takich jak czas, przemijanie …

MDK – Nad czym obecnie pracujesz? Co się niebawem wydarzy? Opowiedz o swoich planach?

M.K – Prowadzę w Miejskim Domu Kultury, Zduńskowolskim Centrum Integracji RATUSZ audycję, czyli selekcję, nabór tancerzy, artystów do nowego spektaklu, nad którym będziemy pracować 8 tygodni. Premiera będzie miała miejsce 25 listopada w Siedlcach, ale dwa dni później tj. 27 listopada (niedziela) będziemy w Miejskim Domu Kultury, Zduńskowolskim Centrum Integracji RATUSZ. 7 listopada będzie również w Ratuszu pokaz pracy w procesie, jak przebiegały przygotowania, nie gotowy spektakl, złożony z różnych scen dopracowanych, mniej dopracowanych – jest to ciekawy sposób na skonfrontowanie tego co się do tej pory zrobiło z widzem. Będą pokazane dwukrotnie, rano dla młodzieży, wieczorem dla wszystkich odbiorców.

DSC_0131

MDK – Co jest Twoją inspiracją ?
M. K – Moja sztuka jest bardzo egzystencjalna, więc inspiracją jest moja obserwacja życia, własne przemyślenia, interesuję się filozofią, więc jest też ona moją inspiracją, w moich spektaklach źródłami są dzieła filozoficzne. W poprzednim spektaklu „Różnica i powtórzenie” współprodukowanym przez Miejski Dom Kultury, Zduńskowolskie Centrum Integracji RATUSZ, głównym źródłem inspiracji była „Różnica i powtórzenie” Gillesa Deleuze’a i tak się nazywał spektakl. Obecnie nadal inspiracją jest Deleuz, ale również Henri Bergson. Obecnie czytam książkę „Materia i pamięć” Bergsona. Kino też jest moją inspiracją, szczególnie film „Zwierciadło” Tarkowskiego. Projekt obraca się wokół zagadnienia „poszukiwanie” jest to słowo klucz w pojęciu wielowymiarowym.
MDK -W latach 2008-2010 byłeś organizatorem i pedagogiem 5-ciu obozów tanecznych w Zduńskiej Woli, jak to się stało, że pojawiłeś się w naszym mieście?

M.K – Jak byłem studentem przyjechałem do Polski na praktyki, do jednego z miejsc w których te praktyki odbywałem była Zduńska Wola, którą znalazłem przez Edytę Kuldę, która zajmuje się tańcem współczesnym i jest instruktorem teatralnym w Miejskim Domu Kultury w Zduńskiej Woli. Na warsztatach tutaj prowadzonych poznałem moją żonę Małgorzatę. Jak skończyłem studia, postanowiłem, że zamieszkam tutaj z żoną i tak minęło już 8 lat. Obozy taneczne zacząłem organizować we współpracy z Publicznym Gimnazjum nr 1 w Zduńskiej Woli, później z Miejskim Domem Kultury i z fitness clubem „Family Center” obozów było faktycznie 5, później brakowało mi czasu na organizowanie ich dalej. Te obozy były bardzo dużym przedsięwzięciem, mieliśmy po 50 osób na każdym z nich, udało mi się zaprosić wielu wykwalifikowanych pedagogów z całej Polski, z wielu technik. Uczyliśmy nie tylko tańca współczesnego, ale również hip hop, jazz, odbywały się zajęcia z jogi, wykłady o zdrowym odżywianiu, projekcje filmów. Z nostalgią wspominam ten okres, było to dla mnie bardzo wartościowe przeżycie.

MDK -Projekt „Myśl, Ruch, Taniec” zrealizowany w Miejskim Domu Kultury , Zduńskowolskim Centrum Integracji RATUSZ został wyróżniony w Warszawie. Jesteś zadowolony ze współpracy z naszymi pracownikami, swoimi uczniami i ludźmi, którzy byli wtedy z Tobą, biorąc udział w projekcie?

M.K – Po zakończeniu organizacji obozów tanecznych kontynuowałem je przez jeden rok w Miejskim Domu Kultury, Zduńskowolskim Centrum Integracji Ratusz projektem „Myśl, ruch, taniec”. Projekt, na który środki pozyskałem z Instytutu Muzyki i Tańca. Wyszedłem z inicjatywą, żeby ten projekt wykonać w Zduńskiej Woli, z ogromną pomocą pani Joanny Sychniak – Paterek, która była moim współrealizatorem. Ja stworzyłem koncepcję merytoryczną, a pani Joanna organizacyjnie dopięła wszystko na ostatni guzik.

DSC_0117

MDK – Jesteś zadowolony z końcowego efektu projektu?

M.K – Uważam, że projekt bardzo fajnie wyszedł, mieliśmy problem z frekwencją, ale tak jest wszędzie, nie tylko w Zduńskiej Woli zauważam ten problem. Projekt był skierowany do młodzieży szkolnej, robiliśmy rekrutację w szkołach, dotarliśmy do wielu osób, mieliśmy więcej zgłoszeń niż odbiorców. Projekt był bardzo ambitny, naszykowany na 70 osób. Sama realizacja projektu bardzo się udała, został wyróżniony na kongresie w Warszawie z wielu projektów tego typu, był pokazany i przedstawiony jako przykład udanego i dobrze zrealizowanego. Pozostaje jeden problem jakim jest brak zaangażowania i systematyczności młodych ludzi w takie projekty, które są bezpłatne. Uważam, że jest to trochę wina mentalności ludzi, obawy rodziców, że taniec nie może być zawodem, sposobem na życie. Traktują taniec jako nagrodę za dobre wyniki w nauce, a nie inwestycję w życie dziecka, gdy dziecko w wyniku selekcji dostaje się do projektu, który zaznaczam ponownie – jest darmowy, czyli pewnego rodzaju otrzymuje stypendium, w ramach którego to projektu przyjezdzali najlepsi pedagodzy z całej Polski, to rodzice za złe oceny nie pozwolili dziecku w nim uczestniczyć. Taniec jest postrzegany jako hobby, które się kończy w momencie rozpoczęcia dorosłego życia, a nie jako sposób na życie. Mam nadzieję, że ta mentalność się zmieni.

MDK – Co proponowałbyś młodym ludziom, którzy chcieliby być dobrymi tancerzami, wrażliwymi artystami, aby wytrwać w dążeniu do celu?

M.K – Wielu ludzi ma wrażliwość, która jest w tym zawodzie potrzebna, ale należy ją w sobie odkryć. Społeczeństwo w pewnym sensie zabija wrażliwość, na wielu poziomach i przy wielu okazjach, ale nie można się bać krytyki, należy wziąć życie w swoje ręce i odpowiedzieć sobie na pytanie .. Co ja chcę w życiu robić? Z odrzuceniem wizji, że mi się nie uda, nie dam rady, że to nie możliwe. Więcej wiary w siebie, ale popartej ciężką pracą. Z mojego doświadczenia, jak również z obserwacji innych wynika, że 85% sukcesu to ciężka praca. Przede wszystkim systematyczność rzetelna, wielogodzinna praca, dobra organizacja. Ta praca wymaga chęci odkrywania, pokory, radzenia sobie z niepowodzeniami, traktując je jako naukę.

MDK – Zdradź nam na zakończenie motto ?
M.K – Jest więcej osób przeciętnie utalentowanych, które pracą, starannością i sumiennością odnoszą sukces, niż tacy którzy są niesamowicie utalentowani, ale leniwi, ponieważ w konsekwencji osiadają na laurach i nie dążą do celu.
Macieja możemy spotkać : maciejkuzminski.com. Wywiad przeprowadziła Weronika Ośródek.

DSC_0124