Finał akcji ,,Przegonimy raka z pompą”

Biegacze, którzy charytatywnie pokonują trasę przez Polskę, by zebrać pieniądze dla chorych dzieci, finiszowali w Zduńskiej Woli. Z tej okazji przed Ratuszem odbył się rodzinny piknik.

Malowanie twarzy, strefa sensoryczna, strefa plastyczno-kreatywna, strefa malarska z oprawą muzyczną Dj Webstera i grupa sportowców-amatorów, która podjęła się wyzwania przebiegnięcia setek kilometrów w sześć dni.

W piątek, 5 lipca przed MDK Ratusz zorganizowana została meta biegu ,,Przegonimy raka z pompą”. Celem akcji było uzbieranie 100 000 zł na rozpraszacze bólu dla młodych pacjentów Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Gdańskiego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Jest to miejsce, w którym leczone są dzieci z całej Polski, a celem biegaczy jest umożliwienie im, jak najlepszego leczenia i wsparcie w walce z chorobą.

Inicjatorem biegu było zduńskowolskie Stowarzyszenie ,,Przegoń raka dla dzieciaka”, które zorganizowało bieg już po raz piąty. Organizacja non-profit działa na rzecz walki z chorobami nowotworowymi u dzieci.

Biegacze-amatorzy od 30 czerwca do 5 lipca przebiegli setki kilometrów w sześć dni, przez swoje rodzinne miasta: Wierzbna (start), Lubin, Gorzów Wielkopolski, Gniezno, Toruń, Łódź, Zduńska Wola (meta), aby zebrać 100 000 zł na leczenie chorych dzieci, a dokładnie na rozpraszacze bólu.

– Rozpraszacze bólu, to narzędzia które mogę przynieść ulgę i radość, odwracając uwagę dziecka od bólu i strachu. Mogą sprawić, że trudne chwile w szpitalu staną się znośniejsze, a uśmiech wróci na twarze dzieci walczących z nowotworem. Rozpraszacze bólu to nie tylko technologia, to narzędzie emocjonalnego wsparcia, to chwila oddechu, której tak bardzo potrzebują dzieci podczas leczenia – mówi Małgorzata Hawel, Członek Zarządu Stowarzyszenia Przegoń Raka Dla Dzieciaka.

Dają one możliwość łagodzenia cierpienia, przynoszą ukojenie i pozwalają dzieciom zapomnieć, choć na chwilę, o trudach choroby.

– Chcemy zebrać 100 000 zł, aby stworzyć coś wyjątkowego, co pomoże przezwyciężyć strach i ból. Chodzi o to, aby dzieci miały coś, co odwróci ich uwagę od nieprzyjemnych badań, by każde dziecko, które walczy z chorobą, miało coś, co będzie jego symbolem siły i wytrwałości, co przypomni im, że są niezwykłymi bohaterami i że każdy krok na drodze do zdrowia jest ważny. Wierzymy, że życie jest bezcenne i każde dziecko ma prawo do pełnej jego radości. Dlatego pragniemy wesprzeć je w walce z rakiem, wierząc, że wspólnymi siłami możemy osiągnąć wielkie rzeczy – dodaje organizatorka akcji.

Dotychczasowe akcje stowarzyszenia pokazały, że połączenie pasji do sportu z zaangażowaniem społecznym i biznesowym może przynieść istotne korzyści dla potrzebujących.

Wierzymy, że tak będzie i tym razem! Trzymajcie kciuki!

 

fot. (DM)

Inne artykuły

Przejdź do treści