Festiwal Sportów Miejskich Punk & Rump z gościem specjalnym Stev’em Caballero

Wtorek (22 lipca) centrum Zduńskiej Woli wypełnili miłośnicy deskorolki i fani dobrego alternatywnego bitu.

Były bezpłatne warsztaty sk8 z najlepszymi instruktorami, warsztaty grip-art, strefa skate, sesja open na rampie i miniramp jam dla uczestników festiwalu. Nie zabrakło odważnych trików, ewolucji na deskorolce i gościa specjalnego, legendarnej postać światowego skate’u – Stev’a Caballero. To była wspaniała okazja, by poznać człowieka, który obok Tony’ego Hawka zrewolucjonizował jazdę na deskorolce. Steve Caballero jest żywą historią skate­boardingu, prawdziwą legendą i ikoną, która przyciągnęła młodych i trochę starszych skaterów do Zduńskiej Woli.

Wczorajszy dzień dopełniły dwa koncerty amerykańskich kapel. Zagrali Urethane ze Stev’em Caballero & D.I. Były mocne dźwięki i pozytywne muzyczne wibracje prosto ze słonecznej Kalifornii.

Mamy nadzieję, że bawiliście się świetnie!

Steve Caballero to osoba, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Prawdopodobnie znają go nawet „niedeskorolkowi” załoganci, którzy jego postacią grali w Tony Hawk Pro Skater. Światowa legenda, dzięki której deskorolka wygląda teraz właśnie w taki, a nie inny sposób. W 1999 roku Thrasher Magazine nazwał Caballero „Skaterem Stulecia”. Członek legendarnego kolektywu
Bones Brigade, drużyny, która na swoich deskach wjechała do światowej popkultury.

Urethane to dynamiczny zespół pop-punkowy pochodzący z San Diego w Kalifornii. Założony w 2020 roku w czasie pandemii. Zespół łączy w sobie potężny skład: legendarny skateboarder i gitarzysta Steve Caballero (The Faction, Odd Man Out), Tim Fennelly na wokalu i gitarze, Chad Ruiz na basie (Skipjack) i Dylan Wade na perkusji (dawniej z The Bombpops).
Ich brzmienie, głęboko zakorzenione w punk rocku i melodyjnym hardcore, łączy wysokoenergetyczne riffy, zaraźliwe refreny i introspekcyjne teksty.

D.I. to esencja południowo kalifornijskiego punk rocka, od ponad 40 lat dowodzona przez niezawodnego Casey Royera. Styl D.I., czyli wściekle szybki, wpadający w ucho punk rock, uczynił z chłopaków ikonę undergroundu w połowie lat 80. i do dziś przyciąga fanów!
Bez nich nie byłoby później Pennywise czy Offspring.

 

fot. (AK)

Przejdź do treści