Co sprawia, że fascynacja Dezerterem trwa niezmiennie przez ponad cztery dekady? Nieustająca aktualność ich muzyki i przekazu. Dezerter istnieje, wydaje nowe płyty i gra świetne koncerty.
Pierwszy w 2026 roku koncert grupy udowodnił, że Dezerter to coś więcej niż muzyka – to cokół, na którym stoi pomnik polskiej muzyki punk rockowej!
Koncert rozpoczął bielski Eye For An Eye. Doskonały kontakt z publicznością, ważny przekaz, nietuzinkowe riffy i porywające refreny sprawiły, że sala rozgrzała się do granic możliwości. Anka –- wokalistka, to bez wątpienia wizytówka grupy, która oddała w pełni jej charakter i siłę muzyki.
Pewne zespoły pojawiają się gwałtownie, wstrząsają, a następnie gasną. Dezerter pojawił się 45 lat temu (w początkowym okresie jako SS-20) i wstrząsa nadal. Jeśli wolno mówić o statusie legendy, to właśnie w kontekście Dezertera. Ponad cztery dekady działalności, dziesiątki doskonałych utworów, setki koncertów, które zmieniły życie wielu. Taki był też ten koncert (31 stycznia w Zduńskiej Woli) . Dezerter zagrał przedpremierowo utwory z nowej płyty, która ukaże się 13 lutego br. oraz przekrojowy materiał od utworów z lat 80. po współczesne, które celnie opisują otaczającą nas rzeczywistość. Nie zabrakło hymnów, które wraz z zespołem odśpiewała zduńskowolska publiczność, która po raz kolejny wypełniła całą salę Miejskiego Domu Kultury Ratusz i pokazała siłę lokalnej sceny alternatywnej.
Nie ma zagrożenia jest Dezerter.
fot. (AK)

























